If you still don’t believe chemtrails…

If you still don’t believe chemtrails after this video you’re an idiot!

Ile jeszcze dowodów potrzeba? Ile…?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filmy video, Świat i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „If you still don’t believe chemtrails…

  1. A7pl pisze:

    Próbki powietrza po rozpylaniu, próbki wprost z powietrza – co z tym? Jeśli coś rozpylają konkretnego nad danym terenem, to musi istnieć sposób na zbadanie tego czegoś.

    Przecież jak ktoś w Polsce znajdzie coś w powietrzu, to można z tego niezłą aferę zrobić.

  2. Praworządny Obywatel NWO pisze:

    U mnie już od dłuższego czasu śliczne czyste niebo bez smug. A jak jest u Was?

  3. TheEndi pisze:

    Niech nie zmyli Cię brak samolotów. Skrobnąłem krótką notkę na ten temat i niebawem ukaże się na blogu. Zmienił się sposób rozpylania, ale ono nadal się odbywa…

  4. astromaria pisze:

    U mnie szokująco czyste niebo, od kwietnia. Moja paranoiczna wyobraźnia podpowiada mi, że misja wywołania powodzi została wykonana, więc mają przerwę – może mam świra, ale na tak mi to jakoś się widzi.

    @ A7pl: nie wiem, czy da się „złapać” powietrze (od tego są służby powołane do monitorowania jakości powietrza, ale chyba śpią), ale wodę deszczową na pewno. Jak się już ją złapie, trzeba zanieść do laboratorium – pytanie: jakiego? Gdzie? I ile to kosztuje? A co potem, komu przedstawić wyniki i jak tego ktosia skłonić, żeby raczył się łaskawie zainteresować tym, co należy do jego obowiązków i za co mu płacą? Ludzie w USA i UK robili to już i uzyskali przerażające wyniki, ale władze mają to gdzieś. Dlaczego? Bo władze wzięły w łapę za to, żeby oślepnąć i ogłuchnąć na głos ludu, któremu mają pokornie służyć. Bo jak już władza została władzą, to włada – stadem bydła, którym gardzi. Zobacz sobie film „Nie rozmawiaj o pogodzie” i ten na Discovery „Niezbite dowody” Oba są w tym blogu). W tym drugim widać jak na dłoni, że niezbite dowody, dostarczone im przez ludzi zostały całkowicie zignorowane, a ci ludzie olani ciepłym moczem, jako że panowie uczeni mają swoje sposoby, żeby uzyskiwać wyniki zupełnie odmienne od tych, które uzyskać powinni (ewentualnie, żeby nie uzyskać żadnych i pozostawić sprawę nierozstrzygniętą – popatrz na ten program uważnie, a zobaczysz to, czego zauważyć nie powinieneś, bo to jest niewygodne dla władzy).

    Jeśli nie wierzysz, że władza kręci i uważasz, że to teorie spiskowe przeczytaj książkę Johna Perkinsa i wywiad ze Stiglitzem. Ci panowie opowiedzą ci dokładnie, jak to się robi, żeby wystrychnąć na dudka ludzi i cały świat.

  5. A7pl pisze:

    Powietrze bez problemu da się złapać. Wystarczy wtłoczyć go do jakiegoś zbiornika i przebadać później w laboratorium.
    Nie wiemy jak te szkodliwe substancje mogą reagować z wodą. Powietrze bezpośrednio pobrane byłoby chyba lepszym materiałem. Nie wyklucza to użycia różnych próbek.

    Niezależne laboratoria nie są rzadkością. Nie trzeba wspominać o samolotach. Wystarczy powiedzieć o „fabryce”, lub czymś innym.

    Po takim badaniu wody lub powietrza przekonalibyśmy się z czym mamy do czynienia.

  6. TheEndi pisze:

    @A7pl
    Przecież to są ogromne koszty. W jaki sposób mamy pozyskać na nie fundusze, skoro większość społeczeństwa stuka się w czoło, kiedy jest informowana o chemtrails…?

  7. astromaria pisze:

    Hehe, już widzę łapanie powietrza do butelki i otwieranie tejże w laboratorium. Ciekawe, jak sprawić, żeby powietrze nie uciekło przed zbadaniem? I jak sprawić, żeby stare powietrze z butelki wyszło, ustępując miejsca nowemu.

    Do badania składu powietrza są powołane specjalne służby. One powinny prowadzić monitoring przez cały czas. Ale czy prowadzą? Z tego co wiem ustawiają czasem czujniki w centrum Warszawy, żeby sprawdzić stopień miejskich zanieczyszczeń. I to wszystko. Nie wiem również, czy chemia ze smug opada tam, gdzie te smugi są robione. Może opada dopiero z deszczem?

  8. DavidIckeFan pisze:

    U mnie też niebo jest niepokojąco „czyste”. Trudno zobaczyć chemplane. Jeśli już, to nie rozpylający na włóknie.

  9. A7pl pisze:

    Łapanie powietrza do butelki?
    Nie mówiłem o tych typowych amatorskich rozwiązaniach, tylko o czymś nieco bardziej „pro”🙂
    Powietrze to mieszanina gazów. Można wykorzystać te same metody co w innych podobnych przypadkach.

    Takie badanie (deszczu, powietrza) dużo by zmieniło nawet dla samych zainteresowanych tematem.

    Po co oni to robią? Zmiany pogody, zmiany temperatury, trucie pszczół, czy też szkodzenie zdrowiu ludzi.
    Czy używane są różne substancje, czy ciągle tylko jedna bez zmian?
    Bez badań nie ustalimy tego.

    Bezczynne czekanie nic nie da.

  10. DavidIckeFan pisze:

    Wedle mojej wiedzy materiał do badań zbiera się przy pomocy filtra powietrza (urządzenia), w którym jest możliwość zastosowania filtra HEPA (ang. High Efficiency Particulate Air filter). Filtrem filtruje się „świeże” powietrze przez jakiś czas i potem zanosi do analizy. Tylko gdzie? Sanepid? No raczej nie. Jeśli nawet zechcą przyjąć filtr do analizy, to potem albo zginie albo wyniki będą nieprawdziwe. Trzeba pamiętać kto promuje program szczepień, który jest częścią agendy. Trzeba by znaleźć jakąś prywatą, niezależną firmę.

  11. Praworządny Obywatel NWO pisze:

    Ciekawe badania są prowadzone.

    „Dziennik Polski”: Krakowscy naukowcy znaleźli w Tatrach ślady radioaktywnych pierwiastków.
    Uczeni z Laboratorium Ekspertyz Radiometrycznych Polskiej Akademii Nauk w Krakowie pod kierownictwem dr. Krzysztofa Kozaka mierzyli w górach stężenie radonu i uranu. Badania stanowiły cześć szerszego programu, realizowanego przez uczonych z Polski, Węgier i Słowenii. Naukowcy odkrywają w Europie Wschodniej miejsca, w których swego czasu uczeni rosyjscy wraz z radziecką armią prowadzili badania radioaktywności oraz szukali uranu do wyprodukowania bomby atomowej.

    Naukowcy potwierdzili obecność w Tatrach uranu, jednak ilości tego pierwiastka są śladowe. Stwierdzono za to wysoki poziom stężenia radonu w Dolinie Kościeliskiej. Nie jest on jednak szkodliwy dla turystów – podkreśla gazeta.

    Zastanawiam się czy to nie zasłona dymna. Może robią badania ile tego syfu zleciało na ziemię z chemtrials. A nawet jeśli rzeczywiście badają tam występowanie uranu to powinni również „przypadkowo” odkryć również siarkę, bar, aluminium i inne świństwa ze smug. Może kogoś z tej ekipy ruszy sumienie. Co Wy na to?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s