Mój komentarz do wypowiedzi ojca Tomonia z Jasnej Góry

We wrześniu 2009 r. nad Warszawą i okolicami przeszła potężna ulewa. Komunikat służb meteorologicznych wyjaśnił, że było to spowodowane przez smugę kondensacyjną pozostawioną przez samolot lecący na Okęcie*).

Nie twierdzę z całą pewnością, że chemtrails spowodowały ulewy nad Polską. Nie mam na to dowodów, ale mam niejasne podejrzenia, że coś w tym może być. Uważam, że warto się nad tym zastanowić i spróbować sprawdzić, czy mogą istnieć związki jednego z drugim.

Prosty lud wcale nie jest taki ciemny, jak utrzymuje świeżo upieczona polska „inteligencja”. Jeśli ludzie zauważyli korelację i jeśli było tych ludzi tak wielu, że aż rzecznik prasowy Jasnej Góry uznał to za znaczące, to widocznie coś musi być na rzeczy. Nie ma dymu bez ognia. Nie raz było tak, że ludzie coś szeptali, władza zaprzeczała, a potem się okazywało, że to nie były plotki, lecz niewygodna prawda.

Co do samych chemtrails, to z całą pewnością nie są to smugi kondensacyjne. „Trujące” samoloty latają dużo niżej niż pasażerskie, są niewielkie (jak myśliwce), bardzo szybkie i co ciekawe: całkowicie bezgłośne. Lecą nisko, ale zupełnie nie słychać silników. Samoloty pasażerskie są duże i dość głośno buczą – wiem to, bo mieszkam stosunkowo blisko Okęcia i nad moją głową przelatują samoloty z i do lotniska. Wiem, jak wyglądają, wiem, że je słychać i widzę, że zostawiają nikłe i szybko zanikające smugi. Obserwuję je na radarze, na którym sprawdzam skąd oraz dokąd lecą. Nad moją głową jest korytarz powietrzny z Anglii i krajów skandynawskich do Włoch i krajów arabskich oraz z Europy wschodniej (Ukraina, Litwa) do Niemiec i Francji, mam więc dobre pole do obserwacji.

Samolotów rozpylających na tych radarach nie ma, ich wygląd jest zupełnie inny, a smuga jest przerażająca: szeroka, intensywnie biała jak rzeka mleka, rozszczepia się po bokach w charakterystyczne „kłaczki” i ciągnie się od jednego końca horyzontu po drugi. Bardzo często obok nich przelatuje samolot pasażerski. Widać, że leci na znacznie większej wysokości i pozostawia krótką, półprzejrzystą, ledwie widoczną i po obu końcach zanikającą smużkę (zaraz za samolotem nie widać spalin, stają się one widoczne dopiero po jakimś czasie, gdy się ochłodzą).

Samoloty chemiczne latają „w kratkę” lub równolegle, pozostawiając ślady jak sanie. Pozostawione przez nie smugi nie są rozwiewane przez wiatr i utrzymują się przez cały dzień lub są przeganiane przez wiatr na znaczne odległości.

—————-

*) Poniższy tekst zamieścił Praworządny Obywatel NWO w notce o profesorze od pogody. Jest to dokładnie ten sam tekst z portalu twojapogoda.pl, którego szukałam, ale nie znalazłam. Oto on:

Samolot spowodował dzisiejszą ulewę? – pyta serwis twojapogoda.pl.

Nieco na północ od Warszawy o północy pojawiła się pozioma chmura deszczowa, która rozciągała się na obszarze około 200 kilometrów. Jest to o tyle ciekawe, że była to jedyna deszczowa chmura nad naszym krajem i jednocześnie w promieniu setek kilometrów. Początkowo przynosiła ona wyładowania elektryczne, ale z czasem one wygasły. Chmura powoli przemieszczała się na północ i nad ranem dotarła nad powiat makowski i ostrołęcki. Na długości ponad 70 kilometrów przynosiła ulewne deszcze o charakterze ciągłym – informuje twojapogoda.pl.

W niektórych miejscach doszło do podtopień, ponieważ obficie padało bez przerwy przez ponad 6 godzin. Po godzinie 10:00 chmura zaczęła się przemieszczać na północny wschód w kierunku Ostrołęki i dalej ku najbardziej wysuniętym na zachód krańcom województwa podlaskiego. Dotarła później na powiaty: kolneński, grajewski i łomżyński. Nadal była to jedyna chmura niosąca deszcz w naszym kraju. Tego typu chmury, które są pojedynczym zjawiskiem na obszarze setek kilometrów i zatrzymują się nad jednym obszarem przez wiele godzin, potrafią być bardzo niebezpieczne. Na zdjęciach satelitarnych wykonanych w nocy chmura wygląda jak smuga kondensacyjna pozostawiona przez samolot, ponieważ ciągnie się niemal prosto przez całą szerokość województwa
mazowieckiego. Bardzo prawdopodobne, że była to właśnie smuga pozostawiona przez samolot startujący bądź też lądujący na podwarszawskim Okęciu. Smuga powinna była z czasem zaniknąć, ale przy sprzyjających warunkach atmosferycznych zdołała się rozwinąć i przeistoczyć w chmurę burzową o bardzo nietypowym kształcie – informuje twojapogoda.pl.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polska i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s