Różowe chmury nad Wielkopolską (Maj 2010)

Pamiętam kolorowe zachody słońca, ale na pewno, nie były one nigdy różowe, a jedynie czerwone lub pomarańczowe. Dlaczego nikogo nie zastanawia kolor nieba? Jak to możliwe, żeby niebo mieniło się różowym odcieniem? Co może powodować taką barwę? Metal? Aluminium? Jak zawsze masa pytań bez odpowiedzi…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polska i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Różowe chmury nad Wielkopolską (Maj 2010)

  1. heimdall.laik pisze:

    Nie wiem jaki rocznik reprezentujesz autorze, ale ja na moje bliskie 40, nie zauważam żadnych zasadniczych zmian. Oprócz mentalnych we mnie samym!

  2. astromaria pisze:

    Wprawdzie nie jestem autorem, ale ci odpowiem: twoje „bliskie 40” to dla mnie młodość. Żyję dłużej od was, mądralów i widzę ogromne zmiany. Samoloty latały zawsze, ale to, co dzieje się na niebie to zupełnie nowa rzecz. Prawda jest taka, że ludzie z miasta nigdy nie patrzą w niebo. Jest to fakt stwierdzony przez psychologów. Dawni wieśniacy, żyjący z dala od cywilizacji patrzyli w niebo, bo żyli w symbiozie z naturą. Dzięki temu potrafili przewidywać pogodę i wiedzieli, kiedy należy siać. Mieszczuchy nad głową widzą plątaninę przewodów elektrycznych i dachy domów, a w nocy latarnie. Często pytam ludzi, czy czasem patrzą w niebo i czy zauważyli owe rzekome „smugi kondensacyjne”, wiszące nad ich głowami. Odpowiadają, że nie patrzą i że nigdy czegoś takiego nie zauważyli. Są zdumieni, że niebo nad nimi jest w kratkę, a oni tego nie dostrzegli. Ludzie patrzą pod nogi, żeby nie wpaść w dziurę w chodniku i nie połamać obcasów, a nie w niebo, na którym nie mają czego szukać.

  3. heimdall.laik pisze:

    Aż zaglądnąłem do danych statystycznych dotyczących natężenia ruchu lotniczego, do wyszperania przez każdego. Ilość przewożonych osób liniami lotniczymi wskazuje jednoznacznie, na wzrost ilości wykonywanych lotów. Dlaczego proste wytłumaczeni dla was teorio-spiskowców zawsze musi być zbyt proste?

  4. astromaria pisze:

    @ heimdall.laik: Ponieważ kompletny kretynie chemtrails nie robią samoloty pasażerskie. Jeśli nie chce ci się podnieść twojego prymitywnego, zakutego łba i popatrzeć w niebo ani ruszyć zardzewiałymi z nieużywania szarymi komórkami, to przynajmniej przestań się czepiać tych, którzy obserwują i wyciągają wnioski. Takim idiotom jak ty i twoi sprzedajni kolesie nie udzielam głosu w żadnym z moich blogów. Dostajesz bana i idź bredzić jak na mękach gdzie indziej.

  5. astromaria pisze:

    Głupota, ślepota i niechęć do myślenia u „racjonalistów” wprost porażają. Można tym baranom 1000 razy tłumaczyć podstawowe pojęcia, ale oni są tak zafiksowani na swoim sposobie totalnego nie-myślenia, że nic do nich nie dociera. Dyskusja z nimi to rzucanie grochem o ścianę.

    Nie mam czasu, energii ani ochoty nikogo do niczego przekonywać. Jeśli ktoś chce spać snem hipnotycznym, to jego wybór i ja to szanuję. Widocznie jeszcze się nie wyspał. Mówię więc DOBRANOC i żegnam, spotkamy się, gdy się lunatyku jeden z drugim przebudzisz.

    Kolorowych snów!

  6. TheEndi pisze:

    heimdall.laik sprytnie nas podszedł… Skomentował dwukrotnie w niewinny sposób, a kiedy jego komentarze nie trafiały już do spamu, napisał swoją prawdziwą opinię, która jest bez wątpienia szczytem głupoty i ignorancji…

    @heimdall.laik
    Jak na obserwatora to gówno wiesz…

  7. heimdall.laik pisze:

    oczywiście że gówno wiem w tym temacie, ale na przykład w kwestii formy klinowej z płaszczem mógłbym się wypowiedzieć. Spotkałem się już w paru miejscach z waszą „latającą” ekipa i co ciekawe często gęsto ekipanci od waszych podniebnych śladów, wskazują na zdjęcia od samolotów pasażerskich. Stąd moja uwaga. Poza tym bardzo wiele smug pozostawia flota pasażerska. Rozumiem że wy je rozróżniacie, tylko czasem wam się zdjęcia pieprzą.
    A najbardziej zabawna jest już teoria o tym, jako bym ja jakoś specjalnie sprytnie was podszedł. Tylkok świadczy o tym że naprawde macie poważne objawy paranoi. I wjaki sposób moje komentarze miałby niby być niewinne.
    astromario, gdzieś kiedyś natrafiłlem na twoje posty narzekające na chamstwo internautów. Żenujące jest to co napisąłaś w ich kontekście.

  8. astromaria pisze:

    Taki dureń pójdzie szukać odpowiedzi w bibliotece lub spyta profesora na katedrze zamiast po prostu popatrzeć w niebo. Masz gały, to ich użyj, masz mózg, to zacznij w końcu go używać, bo jeśli tego nie zrobisz zaniknie ci z nieużywania (wygląda na to, że już zanikł).

  9. astromaria pisze:

    Zatwierdzam (warunkowo) twój komentarz, bo jest napastliwy nieco poniżej normy krajowej i po to, żeby ci wytknąć błędy, jakie popełniasz w tej dyskusji. Właśnie napisałam tekst o samolotach, które widzę nad swoją głową. Tak się składa, że mieszkam dość blisko lotniska międzynarodowego, a nad moją głową przebiegają dokładnie przeze mnie zbadane korytarze powietrzne. Obserwuję na FligtRadarze co lata i kiedy. Przez te parę lat obserwowania ruchu lotniczego nad moją głową nauczyłam się naprawdę dużo.
    A teraz wracam do twojego komentarza:

    na przykład w kwestii formy klinowej z płaszczem mógłbym się wypowiedzieć

    A co to takiego? Gdzieś piszemy o czymś takim? Pierwszy raz słyszę takie określenie.

    Spotkałem się już w paru miejscach z waszą “latającą” ekipa

    Nie, nie spotkałeś się nigdzie z „naszą” ekipą, ponieważ my jesteśmy całkowicie „uziemieni” i nigdzie nie latamy. Ja wypowiadam się wyłącznie na tym blogu. Nigdzie nie komentuję i nikomu się nie narzucam. Jeśli robi to TheEndi, to na własną odpowiedzialność, a nie w imieniu jakiejś „naszej ekipy”.

    Poza tym bardzo wiele smug pozostawia flota pasażerska

    Błąd! Flota pasażerska zostawia ślady w wilgotnym, morskim (oceanicznym) powietrzu. Ja mieszkam na Mazowszu, gdzie powietrze jest suche jak wiór. W naszym powietrzu flota pasażerska nie zostawia ŻADNYCH śladów. Widzę to i opisałam swoje obserwacje w tekście, który niedługo wrzucę na bloga.

    Tylkok świadczy o tym że naprawde macie poważne objawy paranoi

    Masz jakieś uprawnienia do stawiania diagnoz psychiatrycznych, czy jesteś samozwańczym psychiatrą salonowym? Wiesz co grozi za takie zachowanie?

    astromario, gdzieś kiedyś natrafiłlem na twoje posty narzekające na chamstwo internautów. Żenujące jest to co napisąłaś w ich kontekście.

    Wyznam ci, że kiedy po raz setny czytam „dobrą radę”, że powinnam zajrzeć do książki lub innego źródła i tam znaleźć odpowiedź to po prostu szlag mnie trafia. Co to za kretyńskie i niepotrzebne rady? Zamiast udzielać mi bezużytecznych rad godnych mola książkowego po prostu podnieś głowę w górę i popatrz własnymi oczami na to, co dzieje się nad twoją głową. Żenujące jest to, że zamiast popatrzeć w niebo szukasz w książkach i u autorytetów. Gdybyś zaczął patrzeć to byś po prostu zobaczył. I nie potrzebowałbyś niczyich kłamstw na temat tego, co widzisz.

    To typowa postawa u racjonalisty. On niczego sam nie będzie obserwował ani niczego nie zrobi, bo jemu ktoś „mądry” wyjaśnił, że ludzie to debile, paranoicy, mają urojenia i cierpią na syndrom fałszywych wspomnień, więc nie ma co się przejmować tym, co oni bredzą i wszystko arbitralnie odrzucić. Zamiast (za przeproszeniem) puścić bąka, gdy boli go brzuch, on powoła komisję naukową, która na reprezentatywnej grupie, w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych i z użyciem placebo będzie musiała zbadać, czy puszczanie bąków rzeczywiście jest słuszne z naukowego punktu widzenia. Prawdy „racjonalista” nie szuka we własnym rozumie, lecz u innych i musi ją potwierdzić naukowym certyfikatem z podpisem jakiegoś guru. Bo on nie wierzy ani w swój rozum, ani tym bardziej w to, co po prostu widać. Zamiast tego woli WIERZYĆ. Jak parafianin. Tylko że nie papieżowi, lecz profesorowi.

    Ja do takich durniów nie mam zdrowia i wszystkim im daję bana. Niech sobie powołują grupę naukową do badania skuteczności puszczania bąków, ale nie u mnie. I niech mnie do tej zabawy nie wciągają, bo ja z tej głupoty dawno wyrosłam. Ja patrzę w niebo i widzę: leci samolot z Londynu do Rzymu na wysokości 15 000 m i nie pozostawia żadnej smugi. A obok niego leci nieduży, jakby wojskowy samolocik odrzutowy na wysokości 5000 m i smrodzi od horyzontu do horyzontu. A co najciekawsze – nie ma go na żadnym radarze. Do obserwowania tego i wyciągania wniosków nie potrzebuję pomocy autorytetu.

  10. nkem pisze:

    sfotografowałam przez przypadek wojskowy samolot na tle chemistrali. model samolotu jakiś dziwny. krótkie zawiniete do góry skrzydła! ale zdjęcie nie jest wyraźne.przez lipiec sierpiec co 2 tygodnie latali nad głową teraz od połowy września do teraz, nawet w tej chwili, non stop latają południe wielkopolski

  11. astromaria pisze:

    A gdzie jest to zdjęcie? Może da się powiększyć?

  12. nkem pisze:

    na mojej komorce

  13. Emi pisze:

    2 dni temu widziałam nad swoim blokiem w Wawie postrzępioną chmurkę która jakby świeciła różowo-niebieskim blaskiem, jak dwukolorowa tęcza ale tylko na powierzchni tej jednej chmury. Od dzieciństwa często przyglądałam się niebu i takie zjawisko w pierwszej chwili wydawało mi się niesamowite. Po paru sekundach załapałam, że niestety nie jest to naturalne zwłaszcza na godzinę 12 w południe, tym bardziej, że kawałek dalej widać było rozmyte już chemtrailsy. Sama nie wiem czy chciałabym wiedzieć co było w tej chmurze😦 Kiedy w końcu zrobimy porządek z tymi którzy nas trują? Nas jest milion na jednego takiego gada! Jeśli duża część z nas powie NIE, oni nie będą mogli dłużej robić tych wszystkich zbrodni na ludzkości i przyrodzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s